poniedziałek, 31 grudnia 2018

Alauda et pavo (cz. 1)


                                 I


Działo się to przed laty w książęcym ogrodzie,
W którym paw z dumną miną przechadzał się co dzień,


By prezentować wszystkim swój tren i koronę
Tam przysiadł, by odpocząć, zmęczony skowronek.


Przycupnął na gałązce rozkwitniętej wiśni
I zaczął swoje trele: „Trudno sobie wyśnić


Cudniejszy piórek zestaw… Przepraszam za śmiałość,
Ale mnie zachwyciłeś krasą niebywałą”.


Królewski ptak z wrażenia w bok uskoczył w trwodze,
Bo nie dojrzał przed sobą nikogo na drodze,


Lecz po chwili zdumienia przybrał pozę dawną.
Skowronek, obserwując tę scenkę zabawną,


Roześmiał się serdecznie, lecz nie szydził wcale –
Drwin wszelakich nie znosił. Natomiast wokalem


Lubił serca weselić, gdy z piosnką radosną
Pojawiał się na polach nadchodzącą wiosną.





















cdn.