niedziela, 6 stycznia 2019

Alauda et pavo (cz. 2)


                       II

Tym razem paw zmiarkował, skąd też głos dobiega,
Więc zmierzył srogim wzrokiem skowronka jak szpiega,

Co się zakradł, lecz czujne śledzonego oczy
Wypatrzyły gagatka, więc go nie zaskoczył.















I tak rzecze: „Mój drogi, takie komplementy
Zostaw innym przybłędom”. „Ależ jest nadęty –

Wyrzekł w myślach skowronek, po czym dodał na głos –
Widzę, że ci do serca niezbyt to przypadło,

Com z podziwu wyraził, miły jaśniepanie”.
Na oznakę szacunku paw zmienił swe zdanie

I powiedział: „Skowronku, żeś włóczykij przeto
Nie mogłem się spodziewać, że mówię z poetą.

Przy tym, jakie w tym miejscu słyszałem już słowa
Na mą cześć, to mizernie wypadła twa mowa.

Kto mnie chwali z natchnieniem zacięty bój stacza,
Lecz nie wiedziałeś o tym – dlatego wybaczam”
.


cdn.

8 komentarzy:

  1. Trochę jak u Krasickiego, super ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawne, że o tym wspominasz, bo kiedyś brałem udział w pewnym konkursie literackim – który jakimś cudem udało mi się wygrać – właśnie pod pseudonimem Quasi-Krasicki, ha, ha, ha.

      Usuń
  2. wow! jestem pod wrażeniem :) podoba mi się i czekam na więcej.
    obserwuje :)
    Pozdrawiam
    https://poziomka1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Sylwia :). Więcej opublikuję niebawem ;).

      Usuń
  3. Wspaniały :) Cudowny wiersz, sama kiedyś trochę pisałam ale nie jestem w tym dobra :D Uwielbiam za to czytać i interpretować :) To ci Paw, jednak w życiu codziennym znam kilka osób które idealnie by się z nim utożsamiły :D Rewelacyjny blog!
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;). Zapraszam do czytania kolejnych części (jeszcze pięć). Również pozdrawiam bardzo serdecznie :).

      Usuń
  4. Podoba mi się :D Mimo, że nie przepadam za tego typu wierszami, ten mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń